Rainie przebrała się w wytarte dżinsy i luźny, ciemnozielony golf. Kasztanowe włosy

- Zgadza się.
Usiadła obok niego. Czuła delikatny zapach wody kolońskiej. Po rok
Mann uśmiechnął się chytrze.
syna i chce dla niego jak najlepiej.
Nie przestawała się w niego wpatrywać. W końcu odstawił szklankę.
zamknął.
makijażu. Nie miała dość energii, żeby dbać o takie rzeczy.
osądzać innych.
Jej westchnienie podnieciło go do końca. Pragnął dotyku jej skóry na
– Dzięki, agencie. A teraz, jeśli pozwolisz, pójdę sobie.
usiłowali jej zaserwować na pokładzie samolotu. Mimo to nie chciała stracić
krzepko wyglądający pracownicy zakładu otwierali je na oścież z okrzykiem „Pobudka!” Nie
bez skutku. Nie dotykał jej ani nie ruszał, bo, jak wiedział, w podobnych
popytać wśród rodziców. Niektórzy musieli kiedyś przejść jakieś przeszkolenie – reanimacja,

- Gimnastyka - mówiła cicho. - W tej chwili. Gimnastyka, ćwiczenia

pod wrażeniem. W rzadkim odruchu poparcia przez kilka kolejnych tygodni
grzybki, wyborny ser Tillamook, a przede wszystkim świeży szpinak. W lokalach
– Tworzywo sztuczne? Może włókna poliestrowe?

głowie. Mogła poradzić sobie z agentem FBI i detektywem stanowym. Szczerze mówiąc,

– Nie jestem specjalnie głodna.
– Danny zostawiał po drodze kawałki podkoszulka. Oddzierał je i upuszczał przez
zrobiło się gorąco. Było już późno. Rainie nie była na tyle naiwna, żeby

- O mojej przeszłości? - zapytała celowo Rainie.

próbuję pomóc...
kilometrów na godzinę. Opony wysłużonego oldsmobile’a piszczały na znak protestu, ale
zastanie go w niemowlęcym kaftaniku i czepeczku. Cholerny zwierzak niewątpliwie wszystko